Samorząd powinien być bezpartyjny

2018-8-07

Zbliża się ważny czas dla naszych lokalnych społeczności. Czas wyborów, który niestety jest również często czasem małych i całkiem dużych „wojenek". Wybory, czy to do sejmu, senatu czy wybory samorządowe to, jak pokazują ostatnie lata nieustająca walka. Tylko czy tak rzeczywiście musi być? Czy wybory tak muszą wyglądać?


Największą i najbardziej agresywną walkę prowadzą partie polityczne z wykorzystaniem mediów i innych dostępnych metod — fakt, partie polityczne mają zupełnie inne możliwości w szczególności te finansowe, dzięki którym mogą wytaczać najcięższe działa. Niestety coraz częściej bywa, że owe partie polityczne zaczynają przejmować nasze "małe ojczyzny" angażując je i całe społeczności lokalne w wojny polityczne i podziały, które nikomu nie służą, a na pewno nie służą mieszkańcom danych miejscowości.

Z badań wynika, że tylko 2% społeczeństwa należy do partii politycznych. Natomiast 98% "nie należy i nie chce należeć". Może ma to również wpływ na frekwencję wyborczą? Ludzie, mając dość tego ciągłego oskarżania, przerzucania odpowiedzialności, wytykania, obrażania, krytykowania niemalże za wszystko, obelg, mówienia, a nie rzetelnej pracy, po prostu nie idą do wyborów, bo wychodzą z założenia, że i tak nic się nie zmieni? W rzeczywistości tak nie jest – nasz głos, głos mieszkańców ma ogromną moc.

W naszych lokalnych społecznościach potrzebni są ludzie niezaangażowani w życie partyjne, walki polityczne, czy pogłębianie podziałów na my i wy. Ludzie, którzy nie wykonują dyrektyw i nie przesyłają sprawozdań ze swojej działalności do "central". Właśnie dlatego tak ważne są bezpartyjne komitety w wyborach. Tak ważni są ludzie, dla których priorytetem jest dobro mieszkańców danej miejscowości.

Przysłowiowy pan Kowalski musi czuć, widzieć, że reprezentujący go ludzie w samorządzie oddani są sprawom społeczności, która im zaufała, a nie interesom partyjnym. Ludzie nieuwikłani w świat polityki a zaangażowani w życie miasta, gminy, powiatu wiedzą co boli mieszkańców, jakie mają potrzeby i oczekiwania. Dla bezpartyjnych komitetów ważne jest to, aby drogi, szkoły żłobki, parki, miejsca rekreacji, urzędy i urzędnicy lokalni itd. służyły mieszkańcom, były dla każdego. Lokalne komitety nie są zainteresowane tym, kto ma, jaką barwę polityczną tylko dobrem mieszkańców i danej miejscowości. Lokalne komitety skupiają się na tym, co jest im najbliższe, czyli na swoich mieszkańcach, którzy wybrali ich do reprezentowania.

Naszym zdaniem – zdaniem grupy MIESZKAŃCY, samorząd tak jak wskazuje jego nazwa, powinien być samorządny tzn. wolny od wpływów i instrukcji partyjnych, wolny od ideologii, jednym słowem całkowicie bezpartyjny. A mieszkańcy danej miejscowości powinni samorządnie podejmować decyzje dotyczące losu swojej małej, choć najbliższej sercu i ciału Ojczyzny.

Taką możliwość mogą zapewnić jedynie komitety lokalne – złożone z mieszkańców danej miejscowości, z sąsiadów, społeczników, ludzi zaangażowanych na rzecz społeczności, ludzi skupiających się na problemach mieszkańców i miejscowości.

Rozmawiając z wieloma sąsiadami i znajomymi z Zielonki, wiem, że również jak ja, mają dość politycznej maskarady, którą jesteśmy bombardowani każdego dnia. Polityka tak – ale w Sejmie i Senacie, w samorządach – mieszkańcy danych miejscowości.

Wierzę, że już na jesieni rady gmin, powiatów i sejmiki wojewódzkie oraz wójtowie, burmistrzowie, prezydenci, starostowie i marszałkowie będą samorządni i będą wsłuchiwali się w głos i problemy swoich mieszkańców. Pamiętajmy o wzajemnym szacunku, do wypowiadanych opinii, do indywidualnego, odrębnego zdania. Dyskutujmy i rozmawiajmy konkretami, tłumaczmy, pytajmy. Współpracujmy.

Wszystko w naszych rękach i w naszych głosach oddanych do urn. Niezależnie od tego, jakie będą Państwa decyzje i wybory, gorąco zachęcam do udziału w jesiennych wyborach.


Ewa KOSIŃSKA
grupa MIESZKAŃCY

Znajdź nas na Facebooku

FACEBOOK